Indywidualny kontakt z Jeszuą

Pytanie:
Jak mogę otworzyć się na własny, indywidualny kontakt z Jeszuą lub jak pogłębić relację z nim, której na tym etapie jestem świadomy?

Odpowiedź: 
Mój Drogi, święty i umiłowany Bracie,

To, o co prosisz, jest daremne. Oświeconych mistrzów jest cała masa. Nie proś o mnie, proś o Boga. Doświadczenie Boga możesz dać sobie jedynie Ty sam, gdy po prostu odłożysz na bok całe udręczanie się, jakie próbuje wymóc na Tobie ten świat. Jak powiedziano w filmie o pięknej nazwie Matrix : 

„Jest różnica pomiędzy znaniem drogi, a podążaniem nią”.

Nie masz pojęcia, co może zbliżyć Cię do Boga. Gdybyś miał, zrobiłbyś to. Dlatego też, aż tyle terapii, książek czy też spotkań po prostu dla Ciebie nie działa – bo ty (tak, mały ty) chcesz aby zadziałały. A mnie całkowicie, totalnie i bezgranicznie nie interesuje co ty chcesz. Mnie interesuje tylko i wyłącznie co TY chcesz. Na poziomie dużego Ty, czyli Prawdy o Tobie, nasze wole są połączone, jesteśmy jednością, chcemy tego samego. Jednakże, ponownie, jest różnica pomiędzy znaniem drogi, a podążaniem nią. Otrzymasz takiego nauczyciela, który będzie dla Ciebie najbardziej na tą chwilę pomocy z perspektywy dużego Ty. Czyli innymi słowy – patrząc duchowo, najbardziej oświecające jest to, czego małe ty nie chce. Czyli jeżeli tylko spojrzysz teraz na swoje ziemskie doświadczenie, którego potencjalnie spora część będzie wydawała ci się niechciana – powinieneś powiedzieć “Aha”.

Jeżeli potrzebujesz jeszcze jednego przykładu aby załapać analogię oto on – Droga Krzyżowa. 

To co ego chce prowadzi do nikąd. To, czego ego nie chce to nic innego, jak uzdrowienie, wolność. Następnym razem gdy ego, będzie Ci mówić czego chce – ignoruj go. Ono chce podtrzymywać swoje istnieje po wieki w Twoim umyśle. To jest jego cel – trzymanie Cię w więzieniu.

Nauczyciel jest przy Tobie zawsze, zawsze doskonały. Może być to Twoja ziemska rodzina, choroba, problemy, lub też jakiś nauczyciel w formie czy też nawet taki, którego już nie można poznać ziemskimi zmysłami. Tak naprawdę, to jedynie Duch Święty przemawia za pośrednictwiem pozornie różnych nauczycieli. Duch Święty już przemawia do Ciebie za pomocą Twojego życia. Przyjrzyj mu się bardzo uważnie i tam szukaj odpowiedzi, ponieważ tam one są, zamiast szukać ich tam, gdzie ich nie ma, czyli w rozmowach z wyimaginowanymi bytami 🙂 Serio.

Czy mam się pod tym podpisać? 🙂 Hmmm. Czy nie mogę zacząć “polewać” się sam z siebie? Czy ta polewka, to niedowierzanie, ta lekkość, ta “dziecięcość” to coś złego? Nic z tych rzeczy. Po prostu odprężamy się w Prawdzie która leży poza ludzkim pojmowaniem, poza ludzkim śmiertelnym umysłem. Dlatego też, pojawiają się takie wyłomy, aby zmusić Was do wyjścia poza słowa, do sięgnięcia głębiej, do sięgnięcia do własnego wnętrza, zamiast pozostawać tylko na poziomie pięknych słów, teorii, poglądów i innych Jeszuowych kulfonów. Ludzie, ja naprawdę jestem wszędzie. Gdy próbowali zabić mnie na krzyżu, dali mi tak naprawdę życie wieczne we wszystkim. Czy to jest takie trudne do zrozumienia? Chrystusowa esencja jest absolutnie we wszystkim, wystarczy jedynie spojrzeć odpowiednio głęboko. Nawet ziemskie patologie, gdy spojrzymy na nie szerzej, gdy spojrzymy głębiej, dostrzeżemy prostą prawdę – ta sytuacja jest taka jaka jest, ponieważ dusze które ją tworzą, tak zadecydowały.

Z Miłością,

J