Wolna wola

Pytanie: (zadane pytanie było bardzo osobiste i postanowiłem go nie publikować. Odpowiedź natomiast jest bardzo pojemna i może posłużyć szerszemu gronu odbiorców)

Odpowiedź:

Mój Święty Bracie,

Jeżeli myślisz, że te „parapsychiczne” zdolności naprawdę istnieją, proszę Cię o zastanowienie się. Czymże jest ten świat, który postrzegasz swymi zmysłami? Czymże on jest, jeżeli nie złudzeniem, iluzją, skutkiem Twojego pradawnego wyboru, aby poczuć się oddzielonym od Twojego Ojca?

Tak więc tak, owszem, masz moc i możliwość wpływania na działania wszystkich ludzi. Nie możesz stracić tej mocy, wszak wpływasz na nich czas. Powstaje w tym momencie pytanie, co zrobisz z tą mocą, tą mocą którą obdarzył Cię Bóg w momencie gdy Cię stworzył. Ta moc to nic innego jak WOLNA WOLA.

Nikt nikt nikt nigdy przenigdy nie może zabrać Ci tej mocy! Ty sam wybierasz czym jest i jakie jest Twoje doświadczenie. Branie lub nie branie leków nie zmienia faktu, że masz WOLNĄ WOLĘ.

Proszę cię jedynie łagodnie, abyś użył tej WOLNEJ WOLI do przyłączenia się wraz ze mną do TAŃCA jakim jest postanowienie, że ta moja obecna inkarnacja w ŚNIE O CZASIE jest moją ostatnią.

Jam jest ten, który przychodzi, aby odmienić oblicze tej ziemi. To jest TWOJA ZIEMIA. Przychodzę, aby pokazać Ci, że koniec jest BLISKI. Koniec jest w Tobie. Koniec to Twoja decyzja aby po prostu pozwolić sobie, aby przemiana, aby przebaczenie, aby pojednanie, się w TOBIE DOKONAŁO. Ono dokona się samo, ono już się dokonało…

Ty już jesteś wolny.

cliff-1822484_1920

Przyjmij proszę przekaz UZDRAWIAJĄCEJ energii którą oferuję. Ja nie widzę w Tobie żadnych problemów, gdyż mówiąc właściwie, mówiąc kursowo, TY PROBLEMÓW NIE MASZ. Nie możesz mieć problemów. Jak ktoś, kto jest niczym innym jak ekspresją i ekspansją nieskończonej miłości Wszechświata, nieskończonej miłości Boga, mógłby mieć problemy? Tylko, tylko jeżeli postanowił by UŻYĆ WOLNEJ WOLI aby uwierzyć w swoje problemy.

Piszesz o mocach, piszesz o czasie, piszesz o bólu. A co byłoby gdyby okazało się, że to jedynie zły sen? Zły sen, w którym możesz ocknąć się, i jednocześnie pozwolić aby Duch Święty przemienił Twój Umysł, tak, aby WOLNA WOLA postanowiła już nigdy nie tworzyć nieprawdy, bólu i cierpienia.

Czy nie widzisz, jak całe to pozorne cierpienie powstało jedynie z TWOJEJ NIEWIARY w moc Boga? Czy nie możesz, czy nie masz mocy aby zmienić tej decyzji? Czy te „leki”, te zatyczki jakie ubierasz na swój umysł w jakikolwiek sposób mogły Ci pomóc? One mogą jedynie przedłużyć czas, odłożyć to, co nieuniknione. Nieuniknione zaś jest stanięcie w mocy Boga i zmierzenie się z „demonami” jakimi są stare LĘKI, jakie pozwalasz aby w tobie istniały. Czy nie jest najwyższy czas stawić czoła rzeczywistości, temu co Cię otacza?

Czyż tak naprawdę, życie na tej ziemi nie jest piękne? Czyż kwiaty, góry, lasy i strumienie – czym to wszystko jest, jeżeli nie tańcem wszechświata? Owszem, w tym śnie, w tym tańcu pojawiają się smutne czy tragiczne momenty. Wszak ziemskie życie nie różni się niczym od sztuki wystawianej w teatrze. To, że oglądasz przez chwilę „tragedię” nie zmienia substancji z jakiej ta „tragedia” się składa, a jest nią Boża Miłość.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci nie ma innej substancji niż Boża miłość. Proszę Cię abyś spojrzał jeszcze raz na swoje doświadczenie, na swoje życie. Czy tak naprawdę nie możesz przez chwilę pozwolić sobie, na poczucie wdzięczności, za to co cię spotkało i spotyka? Czy nie możemy pozwolić ego, czyli poczuciu oddzielenia naprawdę umrzeć? Czy nie umiera ono, gdy Ty czujesz wdzięczność za wszystko, co Cię spotyka, nawet jeżeli wygląda to jak Twoja Droga Krzyżowa?

Zaprawdę powiadam Ci, weź swój krzyż i idź za mną! Masz w sobie moc aby być wolnym od wszelkich ograniczeń, jakie stare schematy, stare ograniczenia wydają się na Ciebie nakładać.

Żyj Teraz. Żyj w Teraz. Pozwól, aby stare odeszło, i aby boża miłość wlała się z MOCĄ do Twojego Serca. Wszak Ty już tym jesteś, wystarczy abyś o tym nie zapominał, zatracając się w FANTAZJACH jakie produkuje twój ludzki, śmiertelny umysł. Czy nie widzisz, jak żyłeś w świecie złudzeń własnych, opętanych myśli? Mój Bracie, bądź od nich wolny DZIŚ, TERAZ.

W tym Teraz, zadaj proszę sobie jeszcze raz te wszystkie pytania. Czyż Duch Święty nie jest w Twoim umyśle? Nie szukaj odpowiedzi na zewnątrz, nawet u mnie, lecz odpowiedź na to co Ty chcesz zrobić, szukaj w swoim wnętrzu, u Ducha Świętego. Zgodnie ze swoim wnętrzem żyj. Jeżeli więc czujesz pragnienie usamodzielnienia się, życia na własny rachunek – nie ma problemu! Rób to, co czujesz aby zrobić. Zaufaj swojemu wewnętrznemu przewodnikowi. Nie pytałbyś o to, gdybyś tak naprawdę nie chciał tego zrobić. Nie szukaj potwierdzeń na zewnątrz. Najważniejszy jest sam fakt wyjścia poza swoją, nazwijmy to psychologicznie, strefę komfortu. To tam dzieje się magia, to tam dzieją się cuda. Poza strefą komfortu. Jeżeli więc pęd i szlak Życia pcha Cię w stronę nowego, w stronę nieznanego, a drugą decyzją którą masz jest pozostanie w stagnacji – dlaczego by nie spróbować? Nawet jeżeli okaże się, że to nie było to, to przynajmniej nauczysz się czegoś. Każda lekcja na Drodze do Boga jest cenną lekcją, a Życie na pewno sprowadzi dla Ciebie same niezbędne lekcje.

Odpręż się mój Bracie w tym, co jest. To co jest i tak przeminie, i tak się zmieni, i tak się skończy. Cała doczesność, jak sama nazwa wskazuje, jest skończona. Czy to nie jest wspaniałe, że wszelkie cierpienia i ułudy, które powodują ból, żal i lęk, tak naprawdę skończą się w czasie?

Konie czasu to nic innego jak „przerobienie” Kursu Cudów, czyli jego przesłania – ja i Ojciec jedno jesteśmy, Tu i Teraz. To Tu i Teraz to moje wnętrze, które nie ma nic wspólnego z tym światem materii, który postrzegają ludzkie zmysły. Nie muszę się hipnotyzować. Nie muszę próbować, nie muszę udawać. Mogę po prostu odetchnąć, odprężyć się w Łasce, która jest we mnie, w Chrystusie który jest we mnie. Zauważ, jak ludzki umysł nie chce tego robić, nie chce tego przyjąć. Dla takich umysłów pomocne jest studiowanie Kursu Cudów czy innych duchowych dzieł, nie tylko moich. Rób to, co działa, to co przybliża Cię do Boga. Pracuj. Działaj. Bądź aktywny. Nie lękaj się. Módl się, medytuj. Uprawiaj sport. Zadbaj o siebie, oraz o swoich bliskich. Czy człowiek musi siebie torturować, myślami o strasznej przyszłości, o strasznej przeszłości, czy nie może po prostu żyć w zgodzie z wszystkim TERAZ?

Zawsze z Tobą,

Jeszua

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.