Wykład 6

Gratuluję Wam dotarcia do tego punktu. Jest to miejsce, w którym poruszymy parę istotnych kwestii, parę tematów tabu, nad którymi umysł ludzki nie zwykł się zastanawiać, a w których znajdują się zapisane programy kolektywnej ludzkiej świadomości, a raczej jej nieświadomości i ataku na wolę Boga dla Nas, którą jest Miłość, Jedność i Pokój.

Zacznijmy wpierw od najważniejszego przykazania – Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Tylko i wyłącznie Bóg jest i musi być na pierwszym miejscu. Tylko Ty masz moc wyboru, kto jest na pierwszym miejscu w Twoim życiu. Oczywiście, jako substytut słowa Bóg, proszę wstaw sobie dowolne inne słowo, które trafnie dla Ciebie oddaje to, czym Absolut jest.

Co to oznacza – ano bardzo prostą rzecz. Jezus nie może być na pierwszym miejscu w Twoim życiu. Jeżeli nie rozumiesz, proszę przeczytaj powyższy akapit jeszcze raz. Wielu z Was próbuje nieskutecznie ustanowić mnie na miejscu Boga, a to nie tylko się nie uda – to jest herezja. Ja jestem Twoim Bratem, nikim więcej. Jestem Twoim przyjacielem, nikim więcej. Mogę prowadzić Cię Twoją Drogą do Boga, do … Boga :–) NIC WIĘCEJ. Zrozum proszę na zawsze, nie mogę dla Ciebie ZROBIĆ NIC WIĘCEJ. Tylko tyle, lub aż tyle, w zależności od perspektywy w jakiej do tej pory postrzegałeś moją rolę w Twoim życiu – lub jej brak. Tak więc wznoszenie modłów w stylu „O Jezu, Zbawicielu Świata, przyjdź i mnie uratuj” wzbudza jedynie moje politowanie. Owszem, czasami wówczas przybędę, jeżeli ta osoba szczerze zawoła, lecz jedynie po to, aby taką osobę podnieść i zachęcić do samodzielnej wędrówki na Drodze do Boga. Na całą resztę nieszczerych, nieprawdziwych modłów jestem GŁUCHY. Jeżeli więc modlisz się o coś do mnie i nie ma efektów, oznacza to jedną z następujący rzeczy:

a) Nie interesuje mnie to.
b) Ciebie to nie interesuje.
c) Źle się modlisz.

Co to oznacza? To bardzo proste. Twoja i moja wola są połączone z Wolą Boga, a jest nią skuteczne zbawienie świata od wiary w oddzielenie. Tak więc Ty już zgadzasz się z Wolą Boga. Ja również. Jeżeli doprowadzisz więc siebie do stanu, w którym zrozumiesz SWOJE pragnienie o OBUDZENIU ŚWIATA, to modlitwa nie będzie już potrzebna :–) Jasne? Jeśli nie, przeczytaj jeszcze raz i medytuj nad tymi słowami. Zawierają wielką mądrość. I tak do skutku 😉

Czy nie pozostawiam na Was suchej nitki? Nie. Jestem jak deszcz, którzy przychodzi do Duszy i obmywa ją całkowicie z utożsamienia z nieprawdą. Może bardziej jak ulewa. 🙂 Nieważne jak to nazwiecie, ważne że działa. 🙂

Jedziemy dalej. Naturalność. Ilu z Was pragnie naturalności, życia zgodnie z naturą? Patrzycie na wytwory „cywilizacji” i uważacie je za nienaturalne. Myślicie, że gdyby człowiek żył bliżej natury, byłoby lepiej. Pozwolę sobie kontynuować ten wątek. Owszem, byłoby lepiej, gdyby człowiek żył w zgodzie ze SWOJĄ NATURĄ. Co jest najbliższe natury człowieka, jeżeli nie jego Jaźń? Żyj więc w zgodzie ze swoją Jaźnią. Życie w zgodzie z czymś wymaga poznania tego czegoś. Poznaj więc samego siebie. Dogłębnie. I w zgodzie z tym żyj, nawet jeżeli zgodność z Twoją naturą będzie oznaczała produkcję przedmiotów w fabryce (bo to uwielbiasz), wytwarzanie mebli, wytwarzanie skutecznych leków czy kosmetyków lub nawet pisanie na Waszych elektronicznych liczydłach (komputer – przyp. Tôma). Zrozum proszę, że utożsamienie ze światem formy jest nienaturalne. Całkowicie nienaturalne. Natomiast Twoja Boska Rzeczywistość – no cóż – po prostu jest. Jest Tu i Teraz. Zagłęb się w nią, proszę…

Fajne, co? Możesz po prostu w dowolnej chwili, w dowolnym „miejscu” wrócić do domu. Twój dom jest poza tym światem, a tu, gdzie jesteś obecnie, „jesteś” chwilowo. W tym pobycie nie ma nic złego, o ile nie zechcesz wmówić sobie, że faktycznie tu jesteś, i że faktycznie wszystkie te straszne rzeczy, które się dzieją, są prawdziwe i faktycznie coś trzeba z nimi zrobić. Proszę, proszę odpuść to sobie. Działaj wyłącznie z inspiracji. Gdy inspiracji Ci brak, szukaj jej w medytacji, modlitwie, w książkach, muzyce, zapachach, naturze, sztuce lub u światłych ludzi. Najprawdopodobniej nie znajdziesz prawdziwej inspiracji w środku ruchliwego miasta, choć nie jest to zasadą. Pamiętaj, że prawdziwa inspiracja to kontakt ze Źródłem, który nie wymaga niczego w tym świecie. Nie ma wymagań do łączności Boga z człowiekiem, gdyż ona po prostu jest cały czas, o ile ten człowiek nie zechce sam się na nią zamknąć. A człowiek robi to praktycznie non stop. Dlaczego tak upodobaliście sobie stan bycia zamkniętym na przepływ Ducha, a co za tym idzie, cudów? Co jest powodem Waszego umiłowania ciemności? To, że jest ona znajoma? Jaki inny „plus” ma ciemność, poza tym, że praktycznie wszyscy wokoło w niej żyją? Ciemność to brak światła, nic innego. Światło rozprasza ciemność, ilekroć przyjdzie. Po prostu otwórz się, niczego nie wymagaj. Bądź z tym, co jest, a gwarantuję Ci, że wkrótce porozmawiamy bezpośrednio w Twoim Sercu. To jest jedyny i prawdziwy cel tych wszystkich przekazów, otwarcie Siebie na bezpośrednią komunikację ze Źródła. Gdy ten cel jest osiągnięty, dalsze przekazy nie są potrzebne, jedynie ciągłe słuchanie. Nie wiem, czy wiesz, że ja przez większość mojego ziemskiego życia po prostu byłem i słuchałem. Robiłem to, co zostało mi powiedziane, o co zostałem poproszony. Czy to nie jest proste? Czy to nie jest prostsze niż to, co kombinuje ludzki umysł? Dręczenie się, kombinowanie, szukanie – to wszystko są przymioty ludzkiego umysłu, ludzkiego umysłu, który nie wierzy w Boga, który nie wierzy w Moc. Czy nie rozumiesz, że ta Moc pragnie ofiarować Ci wszystko, czego tylko prawdziwie pragniesz? Nic więcej i nic mniej. Tak więc Twoje egotyczne zachcianki nie będą przez tę Moc spełnione. Ale wszystkie prawdziwe życzenia i potrzeby – tak. A Twoim najgłębszym życzeniem i jednocześnie warunkiem Twego zbawienia, jest przyjęcie dla Siebie Światła Chrystusa.

Jeżeli więc potrzebujesz czasu, aby zrozumieć i pojąć znaczenie tych słów i zdań, które wydają się zagadkami, zrozum proszę – to starożytny trakt, na którym uczeń kontempluje nad zagadkowymi i symbolicznymi zdaniami, dopóki nie przeskoczy ponad poziomem słów do ich ukrytego znaczenia. Ja również przechodziłem tym traktem, gdy pozwalałem sobie, aby znaczenie słów Proroków było mi objawione. W tym ostatnim zdaniu leży również jeden z Kluczy do Królestwa – pozwolenie. Jeżeli nie rozumiesz tego, co jest tutaj napisane, to po prostu pozwól sobie na niewiedzę. Pozwól sobie na nierozumienie. Pozostań w tym stanie z czystą intencją, aby znaczenie danego akapitu, danej lekcji, danego zdania zostało Ci objawione. Czasami zajmie to parę sekund, czasami parę dni, czasami rok czy dwa. Ważne jest po prostu pozostanie. W tym zastanawianiu się, w tej kontemplacji jest wielka wartość. Wielu z Was, z powodu nadmiaru dostępnych informacji porzuciło sztukę czy też umiejętność samodzielnego rozumowania. To wspaniałe, że macie tylu nauczycieli, od których nauczań dzieli Was jedynie parę uderzeń palców w elektroniczne liczydełko (smartfon – przyp. Tôma). Niewspaniałe, czyli nieskuteczne natomiast, jest ciągłe poszukiwanie w tych zewnętrznych nauczaniach Boga, który jest JEDYNIE w Waszym wnętrzu. Ta ostatnia sentencja ma tysiące lat, a konkretnie – dwa. Kontemplacja nad zdaniami, których nie rozumiecie, doprowadza Was do wnętrza, gdzie nie tylko znajdziecie odpowiedź na to konkretne pytanie, lecz na wszystkie pytania. Proste, prawda? Tak więc do dzieła!

Wasz,

Jeszua

Pobierz wykład 6 jako pdf

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.