Oddech Miłości – specjalna praktyka od Jeszuy

Kochani!

Oto specjalny, specjalny przekaz od Jeszuy. Tym razem, jest w nim propozycja pewnej praktyki/ćwiczenia oddechowego, zwanego Oddech Miłości. Sam stosuję tą praktykę od paru tygodni i ma ona naprawdę rewelacyjne efekty!

Zapraszam Was do oglądania oraz praktykowania! Dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia oraz odczucia związane z tą praktyką.

Opiszę Wam parę sytuacji, kiedy używałem Oddechu Miłości, abyście mniej więcej mogli poczuć, jak on dla mnie działa:

Idę drogą w górskiej miejscowości, gdzie odległości między zabudowaniami są dość spore. Nagle z jednego z nieogrodzonych domów wybiegają pędem na mnie dwa szczekające psy. Ludzka część tożsamości zaczyna się trochę bać, a ta boska Jaźń po prostu na to patrzy i wykorzystuje tą sytuację, aby odnaleźć i rozpuścić ten bezzasadny lęk. Gdy psy są parę metrów ode mnie, biorę Oddech Miłości i w momencie gdy wypuszczałem powietrze, psy dosłownie odwróciły się w miejscu i biegiem wróciły do swojego domu. 

Inny przypadek – pracuję z Oddechem Miłości w celu „pomocy komuś na zewnątrz kto cierpi”. Pod wpływem praktyki, po prostu widzę że moja postawa jest bez sensu, dostrzegam to, że nic się nie dzieje i nic nie musi się zmieniać. Pokój wewnętrzny zostaje przywrócony. Czy osobie to pomogło? Nie wiem. Mi na pewno.

Jestem w domu. Czuję się osłabiony. Czuję jak ludzka część tożsamości tworzy jakieś bzdurne myśli pełne lęku, które kotłują się po umyśle bez sensu. Siadam na macie od jogi. Prostuję plecy. Robię 2-3 minutową sesję z Oddechem Miłości. Po jej zakończeniu, wraca do mnie chęć życia. Objawy fizyczne gdzieś znikają w tle, stają się nieistotne. Czuję się napełniony siłą, mocą oraz Miłością. Chce mi się żyć, działać, doświadczać. Wstaję i cieszę się dniem.


Zachęcam do podzielenia się w komentarzach własnymi doświadczeniami ze stosowania tej praktyki. Poniżej przeklejam też komentarz A-L-E-Xa z YouTube z pięknym opisem, jak ta technika zadziałała w jego życiu:

Dzisiaj bardzo mi pomógł ODDECH MIŁOŚCI:). Czułem się fatalnie, zalany zmęczeniem, bólem w pracy i zastosowałem tą technikę przez kilka minut. Po kilku minutach od zastosowania poczułem że coś zaczyna się ze mną dziać, ciężar tak jak by na chwilę wzrósł, trochę zawrotów głowy, a następnie odpuścił i poczułem odprężenie, moc, lekkość – nagle wszelkie zmęczenie, ból odeszło i czułem się już dalej wspaniale, faktycznie napełniłem się MIŁOŚCIĄ. Chciałem jeszcze raz najserdeczniej podziękować za ten Boski Dar w postaci Oddechu Miłości. Dziękuję, dziękuję, dziękuję z ogromną wdzięcznością ❤ .


Transkrypcja opisu techniki techniki:

Jeszua:

Moi Drodzy, Święci oraz Umiłowani Bracia i Siostry!

ODDECH. BÓG JEST WAM BLIŻSZY NIŻ ODDECH. Tak zostało napisane. Czy to jest prawda? Czy przeinaczenie? 

To jest najczystsza prawda. 

Jeżeli mamy rozmawiać o jakiejkolwiek technice związanej z ciałem, musimy wiedzieć i pamiętać, że ciało jest w tym momencie symbolem i przekaźnikiem. Nie jest ono tym, co podejmuje decyzje i nie jest ono źródłem tej boskiej Mocy, którą pragniecie zaczerpnąć. Ta technika, którą teraz chcę Wam zaprezentować jest niezwykle prosta. Jej skuteczność zależy od Twojej wiary oraz intencji, z jaką będziesz ją wykonywał. Za każdym razem, jak rozpoczniesz praktykę, jeżeli masz jakąś konkretną intencję pomóc sobie w jakiejś kwestii, pomóc innej osobie, pomoc w rozwiązaniu jakiejś sytuacji albo po prostu Twoją intencją będzie zwykłe poczucie się lepiej, bo czujesz, że coś się w Tobie kotłuje. Czy masz taką intencję? Wspaniale. Bardzo dobrze. 

Przechodzimy do pierwszego kroku – do przygotowania. Wskazówki, jakie daję, jeżeli chodzi o ułożenie ciała – to, co ciało ma robić – są na tyle istotne, że odstępstwa od nich zmniejszą efektywność tej techniki. Jeżeli czujesz, że masz zrobić jakieś odstępstwo od tego, co zostanie powiedziane, jest to w porządku, ale wiedz jednocześnie, że wtedy osłabiasz działanie tej techniki oddechowej. Dla osiągnięcia najlepszych rezultatów usiądź lub stój. To, o co nam chodzi, to wyprostowany kręgosłup, wyprostowana postawa (To jest naprawdę istotny element! – przy. Tôma). Jak będziesz praktykował w domu w ciszy, zazwyczaj będziesz siedział. Jeżeli praktyka przyjdzie do Ciebie w trakcie trwania Twojego życia, jak kogoś spotkasz, jak spotkasz się z trudną sytuacją lub jak będziesz się z kimś widział i poczujesz potrzebę uwolnienia czegoś, wówczas praktykować będziesz na stojąco. Praktyka „siedząc” – będzie dłuższa, intensywniejsza, a „stojąc” – będą to sytuacje spontaniczne, w których bardzo często wystarczy dosłownie parę oddechów. Nie stosuj w jednym ciągu tej techniki dłużej niż przez parę minut (w jednym ciągu). Rób sobie przerwy, kiedy oddech powróci do swojego naturalnego stanu. Nie wiem, czy widzicie, ja co chwila prezentuję, jak ta technika wygląda w trakcie mówienia. Tak, więc tak: 

Zaczynamy od tego, że pobierasz głęboko poprzez nos powietrze. Możesz na chwilkę się zatrzymać, kiedy płuca już są pełne, ale nie musisz, po czym pozwalasz temu powietrzu, aby wyszło. Jeszcze raz. Pobieram przez nos, następnie wypuszczam. Przy wypuszczaniu dosłownie puszczasz, puszczasz, puszczasz, tak więc powietrze wyjdzie przez nos lub przez usta, tak jak ono chce. Często będzie to przez usta. Jeszcze raz. Pobieram. Wypuszczam. Do tego dochodzi spontaniczna, jeżeli czujesz taką potrzebę, gestykulacja, która pomaga Tobie wczuć się w rytm. Pobieram. Wypuszczam. 

Jeżeli będziesz skupiał się na oddechu w ten sposób, będziesz tak intensywnie oddychał, to wiedz, że nie jest potrzebne ani konieczne, abyś robił to zbyt długo. Lepiej jest oddychać częściej w trakcie Twojego dnia tak, aby wyrobić pewnego rodzaju nawyk w sobie pobierania Miłości Boga i wysyłania jej do tego świata. Nie wykluczając przy tym wysyłania Miłości do tego konkretnego ciała, którym Ty zawiadujesz. 

Teraz przechodzimy do dużo ważniejszej części niż mniej lub bardziej mechaniczna praca ciała. Zaczynamy od intencji. Jaka jest Twoja intencja, aby stosować jakąkolwiek technikę? Czyż Bóg nie jest Ci bliższy niż oddech? Poczuj to proszę. Bóg jest Ci bliższy niż oddech. Co to oznacza? Prawdziwa praca przy Oddechu Miłości wykonuje się głębiej. Jest ona na poziomie umysłu, na poziomie serca, na poziomie duszy. Co dzieje się w sercu? Co dzieje się w umyśle, który pragnie wykonać taką praktykę? Czy nie chce on po prostu podnieść swoich wibracji? Czy nie chce on po prostu harmonii Boga? Jak najbardziej. Pragniesz harmonii Boga, tylko wiedz proszę, że ona już jest w Tobie. I Ty nie musisz wysilać się przy wdechu. Nie musi być w Tobie próba zdobycia czegoś. To odłóż. Odłóż próbowanie. Ty jedynie przy wdechu otwierasz swój umysł, otwierasz swoje serce na pobranie Miłości, a oddech, nabranie powietrza, jest tylko fizyczną reprezentacją Twojej intencji. Pobierasz nieskończoną Miłość Boga. Bóg nieskończenie Ciebie kocha. Jeszcze raz. Wdech Miłością Boga do serca, do umysłu i na samym końcu do ciała. I wydech. Przy wydechu Miłość, którą pobrałeś, jedynie się rozlewa, a rozlewa się ona już w tym świecie. 

Tôma:

Teraz moi mili ja czuję, że mam dodać parę słów od siebie. Powiem Wam szczerze, że zawsze jak stosuję tą praktykę, to czuję się lżej, czuję się lepiej. W moim osobistym doświadczeniu działa to w ten sposób, że spotykam kogoś na ulicy, kogoś na przykład z rodziny albo dopada mnie jakaś trudna sytuacja, w której jakieś stare emocje chcą się uwolnić i chcą zostać zaleczone, i wówczas spontanicznie po prostu czuję, że potrzebuję wziąć, tak jak On opisał, wdech tą Miłością Boga z tej nieskończoności, która jest w naszym sercu. Biorę ten wdech i wypuszczam Ją. Ale daję Ją temu światu, jak On pięknie przed chwilą powiedział, bo taki jest sens naszego życia – bycie przekaźnikiem Bożej Miłości, którą pobieramy z góry, jak tylko zechcemy tak naprawdę. Jak wyrazimy tą intencję, pobieramy Ją z góry, ale dajemy już Ją tutaj, nie zatrzymujemy Ją w środku. Nie kumulujemy jej, tylko dajemy Ją tutaj. I to tutaj, to może być Twoje ciało, jakieś bolące miejsce. To może być osoba. To może być chęć rozpuszczenia emocji, zmiany sytuacji. Zmiany, nie na zasadzie walki, tylko zmiany na zasadzie – niech Miłość Boga spłynie z góry i odnowi oblicze tej ziemi. W takim sensie. Pobieram i daję wolno. 

I teraz, nawet jeżeli mam intencję i kieruję jakoś, na przykład w stronę bólu w ciele czy w stronę jakiejś osoby, czy w stronę sytuacji, czy w stronę emocji, to to jest jakby tylko wskazanie generalnie, co ja bym pragnął, aby zostało uzdrowione, ale ta Moc i Miłość i tak leci we wszystkie strony. I Ona nie jest tak, że leci tylko w stronę bólu na przykład w kolanie, czy w stronę bólu na przykład w trzewiach, tylko Ona leci – ok tak, zgodnie z moją intencją tutaj, ale wszędzie dookoła również. To jest bardzo ważne, aby tego nie kumulować i nie próbować tego skierować tylko w jakieś jedno miejsce. To musi płynąć we wszystkie strony, we wszystkie kierunki – z intencją jakiegoś jednego miejsca. 

I powiem Wam taki haczyk. Jak będziesz stosował tą technikę z intencją, żeby coś na zewnątrz się niby zmieniło, to bardzo często pod jej wpływem, zobaczysz, że zmieniają się tylko Twoje myśli – że sytuacja jest ok, że to jest odegranie jakiejś sceny, które jest niezbędne, i ona za chwilę się skończy, za chwilę się zmieni – a teraz, Ty zajmujesz się tym, co masz się zająć, czyli swoimi emocjami. Ja w tym miejscu czuję, że tą drugą część tego przekazu, opisu tej praktyki, chce dać nam Maria. 

Maria:

Moi Drodzy. Dalsza część. Co więcej mamy powiedzieć na temat tej techniki, innego niż zachęcenie Was abyście ją stosowali? Stosujcie ją proszę, tak często, jak poczujecie taką potrzebę. I przy dawaniu Miłości dla tego świata uzmysłów sobie bardzo głęboko, że Ty tą Miłością już jesteś i Ty tą Miłość masz już w sobie. Masz już w sobie. Masz już w sobie. Ona jest w Tobie na bardzo głębokim poziomie. I Ty Ją budzisz w sobie, kiedy pobierasz Miłość Boga – budzisz Ją w sobie również w tym ciele i Twoje ciało staje się transmiterem tej miłosnej energii. 

I później, kiedy poczujesz, że napełniłeś się Duchem – zauważ proszę w tym miejscu – Bóg kocha Ciebie cały czas tak samo, ale Wy, póki przebywacie w ciele, potrzebujecie często sami sobie o tym przypominać, ponieważ przebywanie w formie jest wyzwaniem i w tym sensie dobrze jest dbać o to, aby ten pobyt w formie był konstruktywny. W tym sensie – czy spełniasz swoje zadanie i czy jesteś tutaj Miłością? 

Jeżeli nie jesteś – w tym sensie – jeżeli w danej chwili nie czujesz się Miłością, proszę Cię stosuj tą technikę. Stosuj ją. A kiedy już poczujesz, może po jednym oddechu, po dwóch, po trzech, po 5 minutach, może zrobisz sobie 5 minut sesji, 15 minut medytacji, 5 minut sesji, i to pomoże. Może to będzie jeszcze dłuższy odcinek czasu, ale w końcu poczujesz wewnątrz – dość, stop. I wtedy Ty jesteś napełniony Mocą. Jeżeli wykonałeś to wszystko zgodnie z instrukcjami, jeżeli otworzyłeś swe serce na Boga, jeżeli pobrałeś Jego nieskończoną Miłość i pozwoliłeś Jej wyjść tutaj do tego świata, póki co w formie czystej energii, teraz możesz dawać tą Miłość również jako owoc pracy Twojego ciała. Czy to będzie praca fizyczna czy praca umysłowa, czy to będzie sprzątanie, czy opieka nad ludźmi, czy jakiekolwiek inne zajęcie, które jest Tobie przez życie dawane. To dzięki Oddechowi Miłości, będzie to napełnione Mocą. 

To, co jest istotne – że działanie z inspiracji pod wpływem impulsów Ducha, pozwoli Tobie robić rzeczy w radości, w pokoju, w pogodzeniu, w akceptacji. I dzięki temu, że będziesz działał w taki sposób, będziesz utrzymywał harmonijna wibrację. A harmonijna wibracja chce tylko się utrzymać. I w pewnym momencie może nastąpić impuls z umysłu, który chce wytworzyć ego i mówi – a może zrobię coś na przekór prowadzenia. I wtedy wibracja spada i zaczynasz robić coś nie do końca z inspiracji. A coś, bo musisz, nie dlatego, że coś czujesz. Robisz coś z lęku i na chwilę jeszcze to jest ok, bo jedziesz na podwyższonej energii, która była wcześniej, ale ten zjazd, jeżeli go nie zatrzymasz, będzie trwał i trwał. 

I w tym miejscu, jak ockniesz się – oo, chyba robię coś nie tak, bo czuję się fatalnie i nic mi nie idzie – wtedy jest chwila, aby dać sobie Oddech Miłości i powrócić do wysokiej wibracji i później znowu ją dawać. I zauważ proszę, że sam pobyt w formie, w tym miejscu jest nieistotny, bo jest tylko grą, a to co jest istotne, to decyzja. Zobacz zmienność decyzji umysłu. Decyzja „zejdźmy w dół” i później odegranie efektów. Odgrywam efekty aż stwierdzam – dość, nie chcę. „Wejdźmy do góry”, pooddychajmy, pomedytujmy. Wzbijamy się do góry w krótkim okresie czasu. Podwyższona wibracja. Odegranie. Jak długo odgrywam podwyższoną wibrację? Tyle, ile chcę. Później co nastąpi? Czy nastąpi decyzja o powrocie w dół? Czy też może będzie leciutkie wahanie w dół, po czym powrót do góry. To wszystko zależy już od Was. I chciałabym bardzo podkreślić, bardzo podkreślić, że Miłość temu światu jest potrzebna, Twoja miłość

Wcześniej, na poprzednich etapach swojej duchowej podróży czy też pielgrzymki, odmawiałeś temu światu Miłości. I nie szukaj tam na zewnątrz winnego, że ten świat jest taki jaki jest, jeżeli Ty nie chcesz go umiłować, tak jak zostało Ci przykazane. Zauważ proszę, że przykazania Miłości dane przez mojego Syna są niezwykle aktualne cały czas. Kochaj ten świat, kochaj również w ramach tego świata Twoją formę i nie rób różnicy między Twoim bratem lub siostrą a sobą. Kochaj w ten sam sposób, przy jednoczesnym pamiętaniu, że w Twoje osobiste kierowanie zostało powierzone jedno ciało i nie możesz w żadnym momencie odmawiać temu ciału miłości, ponieważ jeżeli to robisz zamykasz się, ciało się przymyka i nie jesteś tym, kim zostałeś stworzony. Nie jesteś przekaźnikiem Bożej Miłości. I to Cię męczy i gniecie. 

Bądź proszę w każdej chwili, w każdym momencie przekaźnikiem i posłańcem Bożej Miłości dla tego świata. Kochaj, po prostu KOCHAJ. Tylko to zostawiamy Wam w tym miejscu, a jeżeli czujesz problem, trudność, nie wiesz, gdzie jest Miłość, nie rozumiesz czegoś – praktykuj, oddychaj, medytuj, módl się, otwieraj swój umysł, a Prawda przecież już jest. 

I Prawda sama spłynie z góry do Ciebie. Rozświetli Twój umysł. Ukoi serce i później da pokój ciału i temu światu. W tej kolejności. Niech umysł w trakcie trwania tych praktyk nie staje na przeszkodzie przepływu Miłości z góry do serca. Niech on odsunie się na bok, ponieważ to nie jest tabliczka mnożenia. To nie jest całkowanie. To nie jest inżynieria. To nie jest arytmetyka. To nie jest analiza. To nie jest coś, co można wykombinować lub też wytworzyć na poziomie materii lub mentalnym. Nie. Odsuwamy zdecydowanie umysł na bok. Odsuwamy ludzkie myśli. One nie są potrzebne do tego, aby pobrać coś, co serce już czuje, czyli nieskończoną Miłość Boga. 

I zauważ proszę, jak umysł odsunięty jest na bok, połączenie jest jasne i proste. 

BÓG -> Twoje serce, 

z Twojego serca -> to ciało -> (później) ten świat.

Jeżeli serce, w pewnym momencie, zostanie postawione przed sytuacją, w której należy przeanalizować jakąś umowę, należy policzyć złote monety, to wówczas serce zasięgnie do wytworu, swojego wytworu, jakim jest ludzki umysł, przyciągnie go do siebie, wrzuci to, co widzi do kalkulatorka, jakim jest ludzki umysł, i ten kalkulatorek wypluje sercu odpowiedź. Po czym umysł zostanie odłożony i serce będzie wiedziało co zrobić z tą odpowiedzią. 

Do tego też służy umysł właśnie. To jest kalkulator. To jest taki komputerek, do którego, jak potrzebujesz, wsadzasz pewne rzeczy, pewne informacje i dostajesz odpowiedz. I zastanawiasz się później co z nimi zrobić, jeśli jest taka potrzeba. Czasami ten komputerek jest nieodpowiedni i te myśli, te wyniki, które daje Ci Twój osobisty komputerek, nie są dobre, bo w Twoim komputerku jest jakiś błąd i wtedy te informacje z serca potrzebujesz dać innemu komputerkowi, czyli z kimś porozmawiać. 

I wrzucasz te informacje tam i dostajesz wynik. I może się okazać, że wyniki, które daje Ci Twój osobisty komputerek są rozbieżne z tym, co mówi tamta osoba. I wtedy, jeżeli Twój osobisty komputerek mówi coś, a dziesięć osób na zewnątrz i ich komputerki mówią Ci coś innego, to zazwyczaj oni mają rację. Oni mają rację. Zazwyczaj. W tym sensie mają rację, że jeżeli boli Cię to, co przez nich przechodzi, to co oni mówią, to znaczy, że w Tobie mieszka osąd. I ten osąd jest do porzucenia. Ten osąd jest do pozostawienia. 

(…)

Kochamy Was. Amen

4 myśli w temacie “Oddech Miłości – specjalna praktyka od Jeszuy

  1. Przemku, to wspaniały przekaz… Coś, czego mi brakowało w angielskich materiałach.. Myślę, że byłoby wspaniale, gdyby były angielsko języczne napisy. Czy to możliwe?
    Wielkie dzięki!
    Bardzo Cię pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Witaj Maciej 🙂 Powiem całkiem szczerze, że nie znam angielskojezycznych materiałów o oddechu miłości. Wiem tylko, że coś jest, ale nie wiem, co to jest, więc po prostu nie mam porównania ani odniesienia. W mojej osobistej przygodzie jest więc ta praktyka czymś całkiem nowym, ale nie zdziwiłbym się jakby Jeszua coś podobnego nauczał przez inne kanały. Oddech jest naprawdę kluczowy!Jeżeli ktoś chce przetłumaczyć ten film czy opis na angielski to ma moje bogosławieństwo – będzie to materiał w sam raz na moją angielskojęzyczną stronę, która jest w budowie 🙂 Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: