Wykład 19

Maria Magdalena:

Jednia.

Czym jest Jednia, jeżeli nie Tobą?

Czy możliwe jest poczucie Jedni Teraz?

Czy możliwe jest, aby Jednia już była?

Czy możliwe jest, że aby do Jedni powrócić, trzeba tego naprawdę gorąco zapragnąć?

Moja przenajświętsza Rodzino,

Jednia, o której tutaj piszemy, jest niczym innym, jak Tobą. To, co chciałabym w tym momencie Wam przekazać jest bardzo proste – jesteś w tej wielkiej, wszechogarniającej Jedni już teraz. Teraz Jednia jest. Teraz Ty jesteś. Czy rozumiesz, jak treść tutaj prezentowana zbiega się z pozostałymi wykładami? To jest wszak inna perspektywa. Inna perspektywa na to samo. Na tą samą Jednię 🙂

Z ilu perspektyw można patrzeć na Jednię? Z każdej. Czy któraś perspektywa jest bardziej właściwa? Niekoniecznie. Każda z perspektyw patrzenia na Jednię jest tak samo prawdziwa lub też nieprawdziwa. Tutaj nie ma prawdy objawionej o Bogu. To Bóg jest tą Prawdą objawioną na temat samego Siebie. Opinie na temat Boga nie zmieniają Boga. Tak samo jak dziecko, które myśli, że słońce nie świeci, gdyż jest w budynku, tak samo i Ty możesz mieć różne opinie na temat Boga. Żadna z tych opinii nie zmienia Boskiej Rzeczywistości, w której cały czas się obracasz.

Co więc w tym miejscu się dzieje? To zwykłe przypomnienie. To zwykła zmiana perspektywy, na taką “właściwą”, gdzie właściwość zakłada, że wszystko po prostu jest akceptowane. Skoro Bóg pozwala na siebie patrzeć oraz siebie doświadczać na tysiące, miliardy sposobów, to czymże są Wasze ziemskie doświadczenia? Są one po prostu zwykłą perspektywą. 

Jeszua:

Nie wiem czy to dostrzegasz,
ale perspektywa. czy też punkt widzenia na Boga,
nie jest tym samym, co Bóg.
Bóg jest Tobą.

Gdy patrzysz na siebie z zewnętrznej roli obserwatora,
z miejsca jesteś w błędzie.
Nie możesz patrzeć na Boga z perspektywy zewnętrznej,
skoro jest on w Twoim wnętrzu.

Nie możesz na Boga psioczyć, czy też do niego się modlić,
myśląc, że to coś zmieni.
To znaczy, oczywiście, możesz to zrobić,
lecz jest to tak samo skuteczne,
jak próba negocjacji z samym sobą abyś zmienił zdanie.
Czy Ty potrzebujesz w ogóle negocjować z samym sobą?

To jest właśnie ta cała schizofrenia,
czy też dramat oddzielenia od Boga.

Myślisz, że w Tobie go nie ma,
a w Prawdzie On tam jest i tylko tam.

Jakiekolwiek dalsze wnioski na temat Boga,
bazujące na nieprawdziwej przesłance,
jakoby w Twoim wnętrzu go nie było,
będą więc błędne.

Maria Magdalena:

Czy możemy jeszcze raz się temu przyjrzeć, proszę?

Jednia. Gdy Jednia zapomina o byciu Jednią, śpi. Gdy Jednia śpi i nie chce pamiętać o byciu Jednią, śni koszmarny sen o oddzieleniu. Oznacza to, że po prostu nie jest to Prawda. Wszystko, co wydarza się w śnie o czasie, prawdziwe ostatecznie nie jest. Każdy Twój duchowy wgląd na Boga, każde Twoje mistyczne doświadczenie zrodzone w czasie, to tak naprawdę jedynie proch mizerny, nijak mający się do majestatu tej Jedni. Ta Jednia jest tak gigantyczna, że ciężko ją opisać. Ta Jednia po prostu jest.

Czy czujesz Ją w swoim wnętrzu teraz? Czy czujesz ten zew, ten powiew Pokoju? To doświadczenie może być subtelne, lecz niekoniecznie. Skala Twoich wewnętrznych doświadczeń nie jest aż tak ważna, gdyż każde doświadczenie zrodzone w czasie, prawdziwym nie jest. Oznacza to, że nie ma znaczenia co czujesz, jeżeli czujesz Jednię. Nie ma znaczenia jak Jednia Ci się objawia, o ile pozwolisz sobie na dostęp do Niej. 

 

Jeszua:

Mój Drogi oraz Święty Przyjacielu,

Ta wiadomość pełna Boskiej Miłości, jest dla Ciebie. Dla Ciebie jest ten Bóg. Dla Ciebie jest ten Ojciec. To Ojciec, którym Ty jesteś, z którego się składasz, oraz z którego pochodzisz. To jest również cel Twojej wędrówki. Samopoznanie. To jest nasz cel. Czy ten cel jest odległy? Czy Ty możesz oddalić się od Siebie? Czy masz taką możliwość? Czy złudzenia kiedykolwiek mogą przyćmić Prawdę? Czy Prawda to coś więcej, niż zbiór literek oraz znaków? Czy w zbiorze znaków, Bóg zmieścić się może? Czy naprawdę Bóg istnieje TYLKO poza znakami, tylko POZA czasem? To jest wszystko w Prawdzie bardzo proste. Tylko OBŁĄKANY/ OPĘTANY umysł człowieczy niweczy tą prostotę, stwarzając jednocześnie świat bez znaczenia, w którym wina ma miejsce, oraz jest uzasadniona. 

Zaprawdę poczucie WINY nie ma sensu
Jest ono nijakie
Mdłe
Jałowe
Nic nie wnosi
W tym sensie – nie jest konstruktywne
Nie pomaga
Lecz przeszkadza
Po co Ci to uczucie?
Czy ubarwia ono Twoje życie,
Czy je upiększa,
Czy też może,
Czyni je koszmarem?
Zapomnij proszę o winie
Będącej uczuciem bezcelowym
W Bożym planie Istnienia
Jednak mającej
Nieskończone zastosowania
W planie udręki
Przyszykowanym przez ego.
Zaprawdę,
Wina sensu po prostu nie ma
Więc porzucenie jej
Jest jedynym
Sensownym
Rozwiązaniem.
Sens porzucenia winy
Nie leży
W jej oglądaniu
Czy też rozpuszczaniu
Lecz w DOSTRZEŻENIU
JEJ BEZCELOWOŚCI.
Tylko w ten sposób
Od winy uwolnić się możesz,
Dostrzegając wreszcie,
Że stwarzać jej nie musisz.
Nie stwarzaj więc winy
Będącej cierniem
W boku Twoim
Oraz Boga.
Gdzie Bóg cierpi
Tam i Ty cierpisz
Bóg cierpi
Widząc Cię w winie
W pułapce karykatur
I krzywych zwierciadeł
Które stanowią
Substancję i esencję
Snu o oddzieleniu
Człowieka od Boga.
Gdyby Bóg pozwolił
Na Twoje od niego oddzielenie
Nie byłby Bogiem
Lecz szaleńcem
Okrutnikiem
Oraz sadystą.
Bóg tego nie zrobił,
Lecz ego wykrzywia Twój obraz Boga
Na swoje podobieństwo.
W ten właśnie sposób
Powstaje Bóg
Krzywdzący oraz karzący
Dający nakazy
Stawiający warunki
Wpuszczający do Królestwa nielicznych
A resztę skazujący
Na wieczne potępienie.
Czy taki Bóg ma sens?
Czy taki Bóg istnieje?
Zastanów się proszę
Bo obraz Boga
Zaprezentowany powyżej
Przekrada się co chwila
Do wszyskich religii tego świata
Które starają się
Nieudolnie zresztą
Wykrzywić obraz Boga
Na WŁASNĄ MODŁĘ.
Kimże jest stwórca Tych organizacji
Jeżeli nie ludzkim, śmiertelnym umysłem
Który zagnieździł się
W Świętym Synu Boga
Ku potępieniu wiecznemu
To potępienie wieczne
To zaprawdę
Początek czasu
W którym Boga nie ma
Nie będzie
A trwać ono będzie
ZBYT DŁUGO
Jeżeli zrozumiesz,
Te ostatnie akapity
Zrozumiesz również
Jakim nieprawdziwym stanem
Jest OCZEKIWANIE
Na nadejście KRÓLESTWA
KRÓLESTWO JEST JUŻ
W przeciwnym wypadku
Nie istniałoby wcale
Nic co nie istnieje
Istnieć nie może
Wszystko co istnieje
Jest wieczne
W tych sentencjach
Leży Pokój Boży
Który jest Wam dawany
Ilekroć
O niego
Poprosicie
Proś więc o Pokój
Wewnętrzny
Który jest w Tobie
Po wieki wieków
Amen.

 

Kochamy Was, 

Amen.