Problemy emocjonalne – channeling Jeszuy

Moi drodzy Święci oraz Umiłowani Przyjaciele,

Wielu z Was cierpi na tak zwane problemy emocjonalne, to znaczy, że pozwalacie aby w niektórych wypadkach oraz okolicznościach pewne zlepki, czy też związki emocji, panoszyły się w Was i sterowały Waszym działaniem.

Teraz nie przychodzę do Was, aby w jakikolwiek sposób zabierać Wam te emocje, ani aby je dodawać lub umniejszać. Te emocje są ważne. Są ważne – w tym sensie – prowadzą one Was na drodze do Boga. Oznacza to, że są ważnymi przystankami, ważnymi informacjami. W jakim sensie informacja może być istotna? Każda informacja zawiera w sobie energię. Czyli emocja, a raczej informacja o emocji, niesie ze sobą szansę na ponowne przeżycie pewnej energii. Jeżeli jakaś emocja jest wypierana, odrzucasz z siebie informację o tej emocji, a co za tym idzie, jej energię.

Jeżeli zaś jesteś WSZYSTKIM, co dzieje się jeżeli COKOLWIEK odrzucasz? 🙂 

Konflikt musi być naturalną konsekwencją dowolnego odrzucenia. Dlatego też, nie masz już więcej PRAWA odrzucać jakichkolwiek emocji czy informacji o energiach, jakie mogą w Tobie się pojawiać, Oczywiście nie zabronię Ci tego robić, możesz wypierać oraz zakłamywać siebie ile chcesz – ale nie ma to po prostu sensu. Przyjmij. Ukochaj te emocje, a raczej informacje o nich.

Czy emocje można rozpuścić? Niekoniecznie. Ale można przetrwać sztorm emocji, zalew emocji i odczuć przez ciało. W jaki sposób przetrwać? Po prostu przyjmując INFORMACJE o istnieniu pewnych energii w Tobie. Dlaczego energie w Tobie istnieją? Ponieważ tak wybrałeś, tak wybierasz 🙂

Jeżeli zaś w czasie podjąłeś decyzję, aby pewnych emocji doświadczyć, następnie okazało się, że są one zbyt ciężkie, zbyt bolesne i już ich nie chcesz- wówczas nastąpiło wyparcie. Czyli wyparta emocja, jest efektem Twoich poprzednich decyzji. To przeszłość, żyjąca dalej w Tobie. Żyje ona trochę niczym pasożyt czy też grzyb w starym miejscu w Twoim domu, w rzadko odwiedzanym pomieszczeniu, np. piwnicy czy strychu.

Ilekroć udajesz się do tego pomieszczenia, czujesz pewien swąd. Nie jest Ci przyjemnie. Nie czujesz się najlepiej i jeżeli tylko masz wybór – chcesz jak najszybciej opuścić to pomieszczenie, wracając do przyjemniejszych części Twojej posiadłości.

Teraz – czy ta strategia ucieczkowa, to unikanie – czy to jest prawdziwe rozwiązanie? Czy wchodzenie do piwnicy tylko po to, aby przynieść słoik i jak najszybsze jej opuszczanie, ponieważ jest tam nieprzyjemnie – czy to jest uzdrowienie? Czy też, może po prostu wybierasz aby ZOBACZYĆ I WIDZIEĆ w części Siebie ciemność, której tam po prostu NIE MA?

Zrozum proszę – nawet ten grzyb, ta pleśń – ten wirus jakim może wydawać się, że jest ta wyparta emocja – to w dalszym ciągu jesteś TY. Skoro Bóg to wszystko, Bóg to Ty – to ta emocja również jest Bogiem. Czyli, wypierając DOWOLNĄ emocję, tworzysz karykaturę Bożej miłości, jaką jest cierpienie. Pozwólcie proszę, aby emocje w sposób prosty oraz uwalniający po prostu przez Was PRZECHODZIŁY. Nie potrzebujecie nad tym myśleć, ani tego analizować. Wystarczy pozwolić, oraz zaufać.

Kochamy Was,

Amen.

3 myśli na temat “Problemy emocjonalne – channeling Jeszuy

  1. Bardzo dużo mi to wyjaśniło, dziękuję ❤ .
    Mam pytanko, czy możliwe jest by moja Ziemska żona, która wydaję być się nie świadoma, którą pozdrawiam serdecznie, jeśli kiedyś być może będzie to czytać, przechodzi przez podobną ciężkość, gniecenie, osłabienie, jak ja, my, którzy jesteśmy tego świadomi czemu to służy, do czego prowadzi? Czy to może mieć jakieś powiązanie?

    Polubienie

    1. Na pewno jest pewne powiązanie pomiędzy przemianami/trudnymi okresami, przez jakie przechodzimy, a tym, co dzieje się w naszych rodzinach. Jeżeli u mnie w umyśle jest blokada dla przepływu Miłości, to będę musiał ją zobaczyć na zewnątrz w postaci jakiegoś konfliktu czy tarcia. Jest to po to, abym mógł to zaleczyć. To co jest wspaniałe, to że „odrabiając” swoją lekcję i przyjmując Światło Przebaczenia, zmiana staje się możliwa również dla członków rodziny. Czasami jednak zmiany mogą doprowadzić do chwilowych lub trwałych rozłąk, jeżeli dusze idą w innych kierunkach, nie możemy nikogo ciągnąć na siłę za sobą, bo to nie jest miłość oraz wolność. Tutaj jednak należy być bardzo ostrożnym, gdyż ego uwielbia zrzucać „winę” na brak harmonii na drugą osobę, która służy nam tylko jako lustro i w Prawdzie jest całkowicie niewinna. Każda sytuacja chce czegoś nas nauczyć, a to „o co mi chodzi” jest właśnie czasami bardzo głęboko pogrzebane pod różnymi myślami i emocjami… Dlatego właśnie potrzebujemy ciszy, medytacji, czasami samotności, aby Światło mogło samo rozświetlić to, co pozornie jest ukryte. Kiedy docieramy do tego, o co chodziło, naprawdę często pojawia się śmiech, bo to może być coś bardzo oczywistego, ale przez pryzmat ego nie do dostrzeżenia ❤

      Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.