Moi Drodzy Przyjaciele,

Dzisiaj prezentuję Wam przekaz szczególny. Coś, co było i jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Poniżej parę wybranych zdań z tego przekazu, które bardzo zapadły mi w pamięć:


“Nie przychodzę do Was jako członek jakiejkolwiek ziemskiej organizacji. Przychodzę do Was jako członek Chrystusowej rodziny, Chrystusowego Rodu.”

“Wiem, że te słowa celowo stają na odcisk wielu spośród Was, którzy utożsamiają wygodnictwo, z rozwojem duchowym :-)”

“(…) owszem, Łagodność Boga, odkrywanie jej – tak – lecz nie wygodnictwo, nie chowanie głowy w piasek, kiedy trzeba ją podnieść do góry i zmierzyć się z własną głupotą.”

“Można wybrać mądre cierpienie, lub głupie. 

Czym jest głupie cierpienie? Robieniem cały czas, tego samego, w kółko. Odgrywanie – z wschodniej terminologii – starej karmy. Bez zmian, bez próby … naprawienia siebie. Bez próby korekty własnego umysłu, własnego postrzegania, własnych myśli. 

Mądre cierpienie oznacza rozważanie tego, co w danej chwili dzieje się wewnątrz Ciebie. Oddawanie, zawierzanie Bogu. Oddawanie go Bogu, oraz proszenie Go – aktywne proszenie – aby Ci pomógł, aby pomógł Ci zobaczyć oraz zrozumieć, puścić, nawrócić się.”


 

%d bloggers like this: