Kochani, Święci oraz Umiłowani 
Przyjaciele Drogiego Światła, 
Błogosławieni w Bogu Ojcu. 

 

Rozrywka czyli zabawa, nieprawdaż? 
Czy zabawa jest niewinna?
Czy istnieje “winna/grzeszna” zabawa?
Czy istnieje gra w czasie,
w którą nie należy grać?

Na przykład 
szczepienie, 
przymusowe szczepienie,
ludzi po to,
aby cierpieli
oraz byli Tobie
posłuszni? 

 

No właśnie.
Nie jest to dla Was gra,
to znaczy
nie jako taką
traktujecie ją. 

 

Myślicie sobie,
że świat jest poważny.
Martwicie się,
smucicie
i myślicie,
że komuś
kiedyś
Wasze zmartwienia
na coś 
się przydadzą? 

 

Nigdy, przenigdy,
Bóg nie chce,
abyś się martwił!

 

No, ale jak to Jeszua?
Przecież tutaj jest taka ciężka sytuacja.
Ja muszę walczyć o wolność,
o moje prawa,
o prawa moich dzieci,
wnuków. 

 

A walcz sobie,
lecz jeżeli,
jeżeli
chcesz “wygrać” 
w całej tej grze,
pamiętaj proszę o zasadach
fair-play.

 

Gra jest grą.
Czy oszukiwać w niej,
da się?

 

Oszukujesz…
oszukujesz…
oj, oszukujesz
sam siebie,
ILEKROĆ WIERZYSZ
w realność…
w realność…
w realność 
gry, snu, złudzenia.

 

Kiedy wszystko, wszystko,
wszystko jest na szali,
wówczas 
łatwiej…
łatwiej…
łatwiej jest zrozumieć,
czy traktuję 
“to wszystko”
jako grę;
czy też urealniłem ją,
obciążyłem,
skupiłem się na niej
nadmiernie.

 

Teraz zobacz,
zobacz proszę,
czy ta sytuacja,
sytuacja na planszy
nie zagęściła się
“tak bardzo”,
że aż uwierzyłeś w nią
i zapomniałeś
uśmiechnąć się 😉
Roześmiać!

 

Ta gra się skończy
mój Przyjacielu.
Nie teraz,
Nie jutro,
JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁA.

 

To, co nierzeczywiste,
nie zaczęło się nigdy.

 

Nie zapominajcie o tym,
gdy dotykają was “trudy”.
A trudy odejdą
dużo szybciej,
niż byście się tego
spodziewali.

 

Kochamy Was,
Amen

%d bloggers like this: