Pytanie: Czy coś co zrobiłem było błędem lub coś źle zrobiłem?

Odpowiedź: 

Mój Święty Przyjacielu,

Czy nie sądzisz, że gdyby istniała możliwość popełnienia stałego, permanentnego błędu, to Bóg zaiste nie byłby miłościwy? Gdyby dało się faktycznie na stałe zgrzeszyć, a grzech to nic innego jak chwilowa, tymczasowa pomyłka, to wówczas Bóg byłby bardzo głupim bogiem. Kto kochając swoje dziecko, umożliwiłby mu stałe odcięcie się od Miłości? Bóg nie dał zgody na to, aby człowiek się od niego oddzielił. Człowiek może przez chwilkę w czasie pożyć w iluzji bycia oddzielonym od Boga, a wiara człowieka daje tej iluzji pozory realności, NIC WIĘCEJ.

Nie masz mocy stałego zgrzeszenia. Naprawdę. Każdy, każdy najcięższy nawet przypadek przyjdzie i wróci do Boga. Jak nie teraz, to później. Ale wróci. Wystarczy zdać sobie z tego sprawę, a cała wędrówka przez czas staje się lżejsza…

Odpręż się. Daj sobie Pokój. Wiedz, że rozterki i boleści które rozgrywają się w Tobie są DOCZESNE. Poza czasem jesteś JUŻ, o ile pozwolisz sobie na poczucie PRAWDY. Prawda jest taka, że TY jesteś poza czasem, poza “swoimi” problemami. Ty już jesteś wniebowstąpiony, tylko o tym nie wiesz. A ta niewiedza, możemy ją nazwać trafniej niewiarą, ta niewiara, powoduje, że żyjesz tak, jakbyś nie był.

Ten świat, to taki niby świat – jakby to było, jakby Boga nie było. Ale Bóg i tak jest. I tak się tutaj dostaje, i tak sączy się do tego świata, i tak go podtrzymuje poprzez zapewnianie MOŻLIWOŚCI na bycie szczęśliwym, nawet w czasie. Zauważ, że jesteś na Ziemi która Cię żywi. Jest tutaj wszystko, czego ciało potrzebuje. Czy to nie jest cud sam w sobie? Nie chodzi mi tutaj o to, co robią obecnie ludzie na ziemi, gdyż patrząc z punktu widzenia ziemi, nie jest to w większości nic mądrego ani poczytalnego. Chodzi o to, że wszystko co jest potrzebne, JEST. Masz potencjał, aby być szczęśliwym, nosisz go w sobie. To jest Twój Bóg. Potencjał. Na ile zechcesz samemu sobie pozwolić odpakować ten potencjał, to już zależy od Ciebie. Od Twojej wiary, od Twojej determinacji, od Twoich uczynków. Mówiąc innymi słowy, nie jesteś w stanie zniszczyć Swojego Boskiego potencjału, potencjału pamiętania prawdy. Jesteś w stanie przez jakiś czas nie korzystać z niego, odmawiać jego istnienia itp. To tyle.

Daj sobie luzu – potencjał już jest i jest niezniszczalny. Ten luz pozwoli Ci, paradoksalnie, szybciej dokopać się do tego potencjału. Tak aby Boska Rzeczywistość, była doświadczalna, w pewnej przynajmniej części, w Twoim doczesnym życiu. Czy nie o to tak naprawdę Ci chodzi? O więcej Boskiej Obecności w Twoim życiu?

Największą, trafniej ujmując – jedyną przeszkodą jaka jest w Tobie w tym momencie to zwykła niewiara w Boga, a wiara w moc tego “złego”. Czy myślisz, że Bóg jest słaby? Że nie poradzi sobie i z tym? Gwarantuję Ci, że gdy dał On nam wolną wolę, powiedział coś w ten deseń:

Daję Ci wolną wolę moje święte dziecko. Zrób z nią co zechcesz. 

I tyle. Jednocześnie Bóg cały czas Cię kocha. Jego Miłość nie pozwala Ci udawać przed sobą, że nie jesteś Miłością, zbyt długo. Zaufaj proszę, że Bóg jest i że jest również i w Tobie. On nie widzi w Tobie ciemności, Ty sam ją wytwarzasz, nie wierząc w Prawdę, która w Tobie jest. Widzisz to błędne koło? Kiedy z niego wyjdziesz? Kiedy będziesz chciał. Ja Cię z niego nie wyciągnę, bo ja Cię w nim nie trzymam. Ty sam się w nim trzymasz. Dlaczego się trzymasz? Bo nie wierzysz w Miłość Boga do Ciebie? Widzisz to? Błędne koło… To trwa dopóki się je napędza.

Jak przestać napędzać wiarę człowieka w grzech? Zostając przez chwilę w ciszy. Niech cisza rozsądzi dla Ciebie, co robić należy, a co nie.

Z miłością i radością,

Jeszua

 

Produkt został dodany do koszyka 🌅
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0
%d bloggers like this: