Przekaż wsparcie

Kochani! Droga do Boga to dzieło które utrzymuje się w znacznej części z darowizn. Zajmowanie się Drogą do Boga stanowi jedyne źródło utrzymania naszej rodziny. Jeżeli to przesłanie jest dla Ciebie cenne i chciałbyś je wesprzeć aby mogło dotrzeć ono do większej ilości ludzi, zapraszamy do wspierania❣️

Poniżej znajduje się przepiękny i jakże leczący oraz szczery przekaz Jeszuy dotyczący wdzięczności właśnie.

Jeżeli chcesz wesprzeć Drogę do Boga finansowo, możesz to zrobić za pomocą przelewu bankowego w PLN/EURO/GBP (dane kont są poniżej) lub przez PayPal’a. Dziękujemy! 💖💝

Wdzięczność – przekaz Jeszuy

Kochani Bracia i Siostry,

Wasz brat spisujący te słowa posiada na swoim utrzymaniu rodzinę. Wasz brat zapragnął życia w dostatku i ja mu to zapewniłem. Do tej pory wymagało to od niego przebycia pewnej drogi w Waszym świecie, którą z niewyjaśnionych przyczyn nazywacie karierą zawodową, która w pewien sposób stała się obłędem i obsesją Waszej części planety. Tak jakby jakikolwiek inny element Waszego ziemskiego doświadczenia, jak np. przewijanie dziecka czy też spacer po lesie, czy rozmowy z rodziną, był mniej istotny. To błędne postrzeganie wymaga korekty. 

Wracając do tematu – aby to dzieło mogło być kontynuowane w takiej formie, w jakiej jest ono obecnie prezentowane, tzn. za darmo w internecie, konieczny jest w nim Twój udział. Wyceń proszę, na ile drogie dla Ciebie są prezentowane na tej stronie treści – warto pomyśleć o tym w kontekście swoich miesięcznych dochodów. Jeżeli więc na obiad na mieście wydajesz na przykład ćwierć czy też pół procenta swoich miesięcznych dochodów i uważasz, że jest to w porządku, zastanów się proszę, na jak długo “posila” Cię wiadomość tutaj zawarta. I dokonując odpowiednich obliczeń, przelej proszę kwotę na podane poniżej konto. Nie musi to oznaczać, że wiadomość ta jest dla Ciebie, ponieważ każdy fizyczny dowód wsparcia pozwoli udostępniać za darmo to dzieło dla innych, których sytuacja materialna może być trudna i uniemożliwiająca udzielenie obecnie wsparcia.  

Droga do Boga składa się z wielu przekazów, które pomimo tego, że są już gotowe, zapisanie ich w formie zajmie czas i energię. Będzie to wymagało opłacenia mediów, czynszów, obiadów, wizyt u lekarzy, ubezpieczeń, opłat za środki transportu, podatków i całej masy innych ziemskich czynności wszystkich braci, którzy będą brali udział w przygotowywaniu tego dzieła. Dlaczego to wszystko wydaje się być wymagane? Ponieważ Wy w to wierzycie. Oddajcie więc Cezarowi to, co cesarskie, a Bogu to, co Boskie. Cezar, to w tym momencie czas, ten świat, który wymaga od Was wszystkich określonych rzeczy – podatków, wizyt w urzędach, a może nawet posiadania pracy zarobkowej, zajmowania się dziećmi, opieki nad schorowanymi członkami rodziny. A ja powiadam Wam, dajcie mu to, czego wymaga, albowiem nie dajecie mu nic prawdziwego. I nie czcisz Cezara idąc do pracy czy też zamiatając ulicę przed swoją posesją. Po prostu robisz to, co masz do zrobienia i tyle. Bogu zaś oddajesz swoje uwielbienie, swoją modlitwę, swoje wnętrze, swoje serce. I Twoje pragnienie – jedno jedyne pragnienie, dla którego warto żyć, którym jest pragnienie odczuwania stałej, pełnej, ciągle rosnącej Jedni czy też Komunii z Bogiem. Jeżeli żyjesz dla jakichkolwiek innych pragnień, służysz Cezarowi, służysz bożkowi, którego prędzej czy później obalisz, ponieważ Cezar nigdy nie zapewni Ci opieki, takiej jak Bóg. I jeżeli teraz tego nie pojmujesz, kiedyś to pojmiesz. 

Ta wiadomość, mój Kochany Bracie i Siostro, jest dla Ciebie. Dla Polaków. Modliliście się do mnie, abym przybył i odnowił oblicze tej ziemi, więc oto jestem, ponieważ obiecałem, że powrócę. I słowa dotrzymuję. Jeżeli myślisz, że odnowienie ziemi oznaczać będzie, że pojawi się jakiś człowiek na chmurce, powie politykom parę mądrych zdań, oni rozwiążą wszystkie problemy świata, a Ty będziesz mógł w spokoju oddać się temu, co lubisz, czyli grillowaniu martwych zwierząt na świeżym powietrzu pijąc piwo, to jesteś w błędzie. Ziemia to Wy i to Wy wymagacie naprawy! To Wy ją współtworzycie! I jeżeli Ja nie będę królem Twojego Życia, to nic, absolutnie nic nigdy na Waszej Planecie się nie zmieni. 

Coo?! Jeszua przeklina?! Tak, a gdy potrzeba to nawet wywracam stoły 🙂 Wszystko, co robię, to używam takich narzędzi, jakie Wy znacie, aby wyrwać Was z niewoli. Albowiem jeżeli myślicie, że odzyskaliście niepodległość, mylicie się. Nie ze względu na partię rządzącą, obecną, byłą czy też tą, która nadejdzie – jesteście w niewoli grzechu. I naprawdę nie jesteście pod tym względem wyjątkowi – wszak powiedziałem już to dwa tysiące lat temu w zupełnie innych okolicznościach. Wszyscy Ci, którzy nie znają radości obcowania z Bogiem w cichym sanktuarium swojego serca, wszyscy Ci, którzy nie kochają bliźniego swego, jak siebie samego, są zaprawdę w niewoli grzechu. W mniejszym lub większym stopniu, ale są. 

Powtórzę ponownie: przychodzę, ponieważ o to poprosiliście. I zaprowadzę Was wszystkich dziełem, które współtworzę tutaj wraz z Waszym bratem, do Boga. Razem kroczymy na Drodze do Boga. Tak, czas teraźniejszy jest tutaj całkowicie celowy, albowiem wiedz, że ja JUŻ jestem z Tobą. Tak naprawdę, jeżeli sobie tylko tego zażyczysz, możesz ze mną rozmawiać w sposób identyczny jak Wasz brat, we wnętrzu swojego umysłu czy też serca. Absolutnie nie jest on nikim wyjątkowym – jest po prostu dzieckiem Boga, tak jak każdy z Was. Jedyna różnica, jaka wydaje się, że istnieje, jest taka, że on wierzy w to w stopniu zdecydowanie większym niż większość z Was.

Tak więc w identyczny sposób, jak nie widzisz niczego dziwnego w płaceniu za książkę, bo wiesz, że została ona wydrukowana na papierze, który należało wyprodukować, nie widź proszę nic dziwnego w prośbie, abyś dał darowiznę na to dzieło. Jeżeli nie chcesz lub nie czujesz tego, to nie musisz tego robić, po prostu otwórz swój umysł i porozmawiamy bezpośrednio. Jeżeli natomiast nie jest to na tą chwilę dla Ciebie możliwe, proszę doceń to, co jest Ci dawane. Albowiem gdy docenisz to, co jest, i w pełni to przyjmiesz, otrzymasz więcej, i więcej… I tak w nieskończoność, albowiem Bóg jest wdzięcznością.  

Wysokość datku proszę ustal we własnym sumieniu i wiedz, że dla mnie nie ma ona żadnego znaczenia. Dla Waszego brata również, ponieważ wie on już, że Bóg jest jedynym zasobem, jaki jest. Wysokość datku ma znaczenie dla Ciebie. Dlaczego? Ponieważ, jeżeli zarabiając niewiele, będziesz myślał, że masz dać jakąś kwotę minimalną, ponieważ nie wypada komuś dawać “groszy”, które jednak dla Ciebie są istotnymi sumami i nie dasz w ten sposób nic, to jedynie umocnisz się w grzechu. Umocnisz się w poczuciu braku, w poczuciu winy. Daj tyle, co możesz i uważasz, że jest dla Ciebie ok. I jeżeli będzie to dosłownie złamany grosz, to nikt się z Ciebie nie będzie śmiał, a Bóg, który widzi w skrytości, wynagrodzi Cię otwarcie. 

Jeżeli natomiast jesteś zamożny i ofiarujesz kwotę, którą według zasad Waszego świata będzie można uznać za hojną, lecz dla Ciebie będzie ona niczym więcej jak resztką czy obierkiem z tego, co wydaje się, że posiadasz, to również zaatakujesz sam siebie. Dlaczego? Ponieważ to, co robisz w tym świecie, wzmacnia to, w co wierzysz. A tylko Twa Wiara w Boga może Cię zbawić, ponieważ Bóg już jest. I jeżeli wierzysz w zasady tego świata, które mówią, że cena masowo wyprodukowanej książki wacha się od około 15 do kilkuset złotych, jak dam tyle, co parę fajnych książek, to będzie ok, to będziesz w błędzie. Zasady Waszego świata, Wasze kalkulacje, są dla mnie i dla Boga całkowicie bez sensu. My ich nie rozumiemy i nie potrzebujemy. Bóg jedynie daje. Dając, wzmacniasz siebie. Każdy z Was, kto czuje się zamożny, wie i czuje to w sercu, że wypływ bogactwa jest wymagany, aby powróciło ono do Was, i że dostajecie tyle, ile daliście. Tak więc dając obficie, obfitość do Ciebie wróci.

Przyjrzyjcie się kościołom, budynkom. Większość z nich jest bogata. Bogactwo to pochodzi po części z kieszeni tych, którzy myślą, że można Boga kupić. Odpowiem Wam – nie można. Jeżeli więc przelejesz masę pieniędzy, myśląc, że w ten sposób coś kupisz czy uzyskasz – mylisz się. Pomagasz stworzyć młotek. Dosłownie. Jest to młotek, którego będziesz używał, aby bić się w swój własny śmiertelny umysł. To będzie czasami bolało. W miarę uderzania tym młotkiem, wypadać będzie z Ciebie bezsens, złudzenia oraz iluzje, a pozostawać będzie Pokój. Przyjdzie wówczas moment, w którym stwierdzisz, że nie ma sensu się już bić, wiesz już o co w tym chodzi i odłożysz młotek na bok, i żyć będziesz z ciągłą świadomością, że Twoim jedynym zadaniem jest pozbywanie się złudzeń czy też iluzji i samodzielnie, bez pomocy młotka, będziesz je znajdywał i wyciągał ze swojego wnętrza. A gdy na moment zapomnisz o tym świętym dziele, znów podniesiesz młotek, walniesz swoje ego parę razy, przypomnisz sobie o co chodzi, oczyścisz się i znów go odłożysz. Ból, który powstaje w tej metaforze, to nie jest ból prawdziwy – boli tylko i wyłącznie przywiązanie do złudzeń, nic więcej, a im szybciej i łatwiej będziesz je porzucać, tym mniej będzie boleć. To jest naprawdę takie proste. Prawdę powiedziano w stwierdzeniu, że ten, który prawdy nie potrafi prosto przekazać, sam jej nie zna. Jeżeli więc następnym razem będziesz słuchał nic nieznaczącego przemówienia jakiegoś kapłana, z którego nic nie wynika, to wiedz, iż nie zna on Prawdy. Takich unikaj. Gdy zaś przyjedzie inny święty czy też napełniony duchem kapłan i poczujesz się uzdrowiony, to za nim podążaj i jego słuchaj. Po owocach ich poznacie – patrz proszę uważnie na owoce życia ludzi, którymi się otaczasz. Ci, którzy nie wydają obfitego owocu, Prawdy nie znają. Ci, którzy wydają owoc, Prawdę poznali przynajmniej częściowo. 

Jeżeli zaś idea dzielenia się Twoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi z nieznanym Ci człowiekiem jest dla Ciebie nie do przyjęcia, ale jednocześnie czujesz Prawdę tego, co jest tutaj napisane, to daj dowolną kwotę na dowolną organizację pożytku publicznego. A jeżeli nie masz pieniędzy, idź proszę zrób coś dobrego dla sąsiada lub podwieź nieznajomego czekającego w deszczową pogodę na spóźniony autobus albo daj ciepły posiłek potrzebującemu, nawet jeśli według Ciebie jest on pijakiem. To również jest forma zapłaty. Wdzięczność rodzi wdzięczność, bogactwo i dzielenie się mnożą bogactwo i dzielenie się. Polska wydaje się uboga, ponieważ Polacy postanowili wyprzeć ze swych umysłów te prawdy. Dając, zwiększasz to, co już masz. Na tym kończymy na dziś.

Amen.

Nr konta w PLN:
91 1020 5242 0000 2502 0487 9427
QUANTUM TEACHING TOMA NABORCZYK

Tytuł przelewu:
Darowizna

BIC/SWIFT:
BPKOPLPW

IBAN:
PL91 1020 5242 0000 2502 0487 9427

Nazwa banku:

Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA

Konto w EURO

Toma Naborczyk

IBAN:

LT48 3250 0249 3088 8474

BIC:

REVOLT21

Konto w GBP

Toma Naborczyk

IBAN:

LT48 3250 0249 3088 8474

BIC:

REVOLT21

Dziękujęmy z serca 💖 za wsparcie!