Różnice w przesłaniach Jeszuy

29.11.2018Teksty1 komentarz

Pytanie: Przeczytałem fragment książki „Świadectwo” Alicji Lenczewskiej (channeling Jeszuy)  dotyczący poczucia winy (przed spowiedzią), w którym Jeszua pisze, że to dobrze że Alicja ma poczucie winy, że powinna je mieć, a jednocześnie powinna być ufna i radosna. Wzbudza to we mnie pewne tarcie wewnętrzne, chciałbym lepiej zrozumieć ten punkt widzenia, tak odmienny od tego, co przychodzi do mnie. 

IMG_1269.jpgPowyżej: fragment „Świadectwa” do którego odnosi się pytanie

Odpowiedź:

Mój święty Bracie,

Ponownie, kto widzi różnicę? 🙂 Jak można być ufnym i radosnym, i nosić w sobie winę? Czy nie widzisz, iż poprawnie rozumiana kościelna „wina” nie jest winą w kursowym tego słowa znaczeniu, lecz zwykłym zrozumieniem niewłaściwości danego postępowania, które zostaje zastąpione przez szczerą chęć poprawy? Dostrzeż proszę, że sam przeżywasz podobne rozterki, również zmieniasz się, gdy nastąpi chwila, w której już nie chcesz identyfikować się z danym programem myślowym. 

Czy ja naprawdę nie mogę mówić do wszystkich tak, jak MI pasuje, czy musicie się wtranżalać w moją prywatną korespondencję z Moimi Braćmi? GDYBYM MÓGŁ WAS WSZYSTKICH ZBAWIĆ TYMI SAMYMI SŁOWAMI, TO BYM JUŻ TO ZROBIŁ! 🙂

Czy na tym nie polega wieża Babel? Pomieszanie języków? Bóg tego nie zrobił, to ego pomieszało języki, tak że do każdego trzeba inaczej mówić, inaczej prowadzić. A później trzeba te przekazy dostosowywać, uaktualniać do nowych kontekstów i sytuacji społecznych, do nowych programów szkolnych.

Gdy ludzie byli prości i niewykształceni, używałem symboliki, prostoty. To wraz z masowym wzrostem intelektu Biblia musiała iść do druku. Wraz z rozrostem ego zostałem poproszony, aby przyjść z Mocą i coś z tym zrobić, Teraz. Nie dziwcie się proszę, że przychodzę do tak wielu pod tak wieloma postaciami – to nie jest moje widzimisię, to jest potrzeba bieżącej chwili.

Ten fragmentu u Alicji:

„Trzeba ludziom pomagać. I trzeba się śpieszyć, żeby zdążyli, zanim się skończy czas dany im. Zanim skończy się czas dany temu światu. Mało jest już tego czasu. Bardzo mało…”

wskazuje wyraźnie, co mam na myśli. Oczywiście dla Ciebie to bzdura i bezsens, który kłóci się z tym, co WIESZ. Nie wiesz natomiast jeszcze, jak wielką sztuką, alchemią wręcz, jest uwalnianie ludzkiego umysłu z Matrixa wiary w oddzielenie od Boga. Wymaga to znajomości danej osoby, danej Duszy. Należy wiedzieć, jakie poglądy, jakie zestawy myśli w tym momencie dana Dusza chce porzucić, nad którym się jeszcze zastanawia, a które natomiast na tę chwilę są nie do ruszenia. Dostrzeż proszę, że moje przesłania są dokładnie takie i spełniają te właśnie kryteria. Przesłanie dla Ciebie również. Różnica jest taka, że Ty masz po prostu dość sporo myśli, których nie jesteś pewny, a ja to wykorzystuję i podważam praktycznie cały Twój system myślowy. To Ty o to prosiłeś, przez niepewność właśnie. Umysł nie jest w stanie przyjąć przesłania, które rozwala cały jego system myślowy, jedynie tę część, którą obecnie chce porzucić. Te części, nad którymi się zastanawia, są poruszane. To, co ma być nieruszone, ruszane nie jest. Na tym też polega słuchanie Ducha Świętego, na używaniu tych przesłań, które są dla nas odpowiednie w tej chwili. A odpowiednie są te, które rezonują, które uzdrawiają. Te przychodzą też same. Tym też jest Droga do Boga. Droga do Boga podważa inne myśli niż Kurs Cudów czy Droga Mistrzostwa, akcent jest w innym miejscu. W Prawdzie to ta sama myśl o oddzieleniu od Boga, lecz wypowiedziana w inny sposób. Mówiąc prościej: każdy z Was kanałów miał/ma różne problemy i rozterki. Przesłania są inne, aby były dla Was adekwatne i użyteczne, aby Wam się podobały, abyście chcieli ich używać. To, że są takie różne gusta, zmusza mnie jednocześnie to wychodzenia Wam naprzeciw. Jestem dobrą firmą, można powiedzieć, że wszystkie moje rozwiązania są szyte na miarę :). A teraz daj mi proszę skończyć Twój garnitur i nie myśl już więcej o tych sprawach :). Wyluzuj!

J

1 komentarz

  1. Karol S

    Trafiłem na ten tekst „niechcący”. Zaglądając na DDB chciałem sprawdzić co nowego i po prostu na mnie czekał i spowodował, że uśmiechnąłem się. Tekst z 2018 roku okazał się dla mnie nowy. Że tak osadzę się na osi czasu. To co mnie dotknęło, to to, że do każdego trzeba mówić inaczej, że gdyby Jeszua mógł zbawić nas jednym słowem to by to zrobił. To odczuwam jako ogromne zagmatwanie świata, czy też snu o czasie przez nas kreowanego. I na koniec uspokajające „Wyluzuj”. Dziękuję.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Zobacz kolejne wpisy:

Czy istnieje droga na skróty? – podpowiedzi WNIEBOWSTĄPIONYCH Mistrzów

Czy istnieje droga na skróty? Czy możliwe jest abyśmy przeskakiwali przez całe obszary życia tzw. karmy, tak, aby przejść od razu na koniec, przy minimalnych przystankach po drodze?  Czy możemy skrócić męczenie się w tym świecie? Tak! Wniebowstąpieni Mistrzowie...

O wierze – moje przemyślenia

https://youtu.be/ona-PBeCtCc

O inspiracji 🌅 – moje przemyślenia

W tym filmie dzielę się moimi przemyśleniami na temat odkrywania oraz podążania za wewnętrzną inspiracją 🙂 https://youtu.be/OyCQuK670hk

Duchowa Rodzina – channeling Jeszuy

W tym przesłaniu Jeszua opowiada o Kościele jako zgrupowaniu dusz skupionych w Bogu i na Bogu. W swojej Drodze do Boga będziesz czuć przyciąganie do pewnych zgrupowań dusz. Jeszua proponuję nam abyś podążał za tą "grawitacją" i nie skakał nadmierne od jednego...
%d bloggers like this: